piątek, 12 kwietnia 2013

Cytaty One Direction cz 4

Hej co tam.?


Niall xD





Zayn xD





Louis xD





Liam xD





Harry xD






______________________________________________________________________________

Ok to tyle. Przepraszamy , że nie dodajemy tak często rozdziałów i wgl. Właśnie piszemy 26 rozdział i mamy nadzieję , ze gdy go wstawimy będzie Wam się podobać ;D 

Jeśli macie pytania to nasz ask >>>  http://ask.fm/ZuzaAndAda

A tutaj ask. bohaterek opowiadania :

wtorek, 9 kwietnia 2013

Opowiadanie o One Direction Rozdział 25


Rozdział 25

  Od ostatnich wydarzeń minęły 2 tygodnie . W domu nie działo się nic ciekawego . Erica , Caroline, Rose i Monica były całymi dniami w pracy . Chłopcy byli więc skazani na siebie . Nadszedł wreszcie upragniony dzień Emily i Harry'ego . Bowiem dziewczyna wracała do domu. Stęskniony Styles czekał z Louis'em przed wejściem do ośrodka na swoją dziewczynę , której nie widział od dwóch tygodni . Po kilku minutach nastolatka wyszła w towarzystwie pani Moore . Dyrektorka przytuliła Emily i o czymś z nią rozmawiała . Kiedy wróciła do ośrodka , Emily rzuciła torby na ziemię i pobiegła , aby przytulić Harry'ego . Rzuciła mu się na szyję . Para zaczęła się całować . Louis stał oparty o maskę auta i spoglądał na przyjaciół z uśmiechem .
-Cześć Emily . - powiedział zadowolony . Blondynka puściła Hazzę i przytuliła Louis'a .
-Hej Lou .
-A ja buziaka nie dostanę .? - zapytał robiąc smutną minę .
-Zamknij się . - zaśmiał się Harry .
 Przyjaciele weszli do auta i udali się w stronę domu .
-Dziewczyny są w domu .? - zapytała Mily tuląc się do Harry'ego .
-Erica i Caroline są w pracy . Rose chyba też . Nie wiem , zadzwoń do nich . - mówił Tommo .
-A jak tam terapie .? - zapytał Styles .
-Świetnie . Straciłam chęć na sięgnięcia po jakikolwiek narkotyk . Dyrektorka była dumna ze mnie .
-Cieszę się . Tęskniłem za tobą .
-Harry , daj spokój .! Wszyscy tęskniliśmy . - uśmiechnął się Louis .
  Po 20 minutach przyjaciele byli już w domu . Emily otworzyła drzwi .
-Jesteśmy .! - krzyknęła . Nagle słychać było bieg . To Monica . Biegła po schodach , aby przywitać się ze swoją przyjaciółką . Niestety , potknęła się na przedostatnim schodku i upadła . Szybko jednak wstała .
-Jak to dobrze znów cię widzieć .! - krzyknęła Monica i podeszła do Emily trochę kulawa . Dziewczyny przytuliły się .
-Boli cię noga .? - zapytała ze śmiechem Emily .
-Nie . Swędzi mnie . - sapnęła z ironią Monica . Dziewczyny udały się na górę , aby trochę porozmawiać . Louis i Harry poszli do pokoju Zayn'a , który jako jedyny z chłopaków był w domu . Usiedli na ziemi .
-Caroline jest w pracy .? - zapytał Louis .
-Tak , razem z Ericą . Ale dzwoniła Car i powiedziała , że wracają dzisiaj wcześniej . Erica dzwoniła do ciebie , ale narzekała , że nie potrafi się dodzwonić .
-A chciała coś konkretnego .?
-Mówiła , że to sprawa życia i śmierci . Wspomniała coś o rodzicach .
-Moich .?
-Nie , nie o twoich Louis . Mówiła o swoich rodzicach . - mówił Malik . Lou podrapał się po głowie i wyszedł z pokoju .
  Godziny mijały , nadeszła 17:00 . Wszyscy byli w domu i oglądali jakiś nudny film w telewizji.
-Moi rodzice przyjeżdżają . - oświadczyła Erica nie spuszczając wzroku z ekranu .
-Kiedy .? - zapytał Louis .
-Jutro będą . Zamierzałam ci o tym powiedzieć mój drogi , ale nie odbierałeś telefonu . Czy mogłabym was prosić o to , żebyście się jakoś w miarę zachowywali .? - zapytała Rica spoglądając na swoich przyjaciół błagalnym wzrokiem .
-Hm .. kusząca propozycja . Zastanowimy się nad tym . - oświadczył ironicznie Zayn . Erica rzuciła w niego poduszką .
-To jak będzie .?
-Spoko , będziemy grzeczni . - zakomunikował Liam .
-Ile jeszcze tygodni nam zostało .? - zapytała Monica .
-Nie rozumiem . Tygodni do czego .? - dopytała Emily .
-No jak to .? Chłopcy jadą …
-Chodź Emily , musimy porozmawiać . - przerwał Harry i zabrał swoją dziewczynę do pokoju . Blondynka zdziwiona usiadła na łóżku . Styles usiadł tuż obok .
-O czym mówiła Monica .? Dokąd jedziecie .?
-Eh … Mamy przesuniętą trasę koncertową . Jedziemy za jakieś dwa lub trzy tygodnie . Simon do nas zadzwoni . - zakomunikował . Emily zamarła . Zrobiło jej się smutno . „Tylko tyle czasu razem .? Nie rób mi tego , błagam .” - myślała .
-O .. - wyjąkała cichutko .
-Emily przykro mi .
-Mi tym bardziej . Ale skoro już mamy być razem , muszę się przyzwyczaić do tego , że będziesz w trasie , albo na wywiadzie , albo na zdjęciach , albo na planie nowego teledysku czy w studiu. Powiem szczerze , że zaskoczyła mnie ta informacja i nie jest mi to na rękę , bo będziemy ze sobą zbyt mało czasu . Oczywiście rozumiem fakt , że jesteś w zespole i musisz tam być . Dlatego też jedź . - mówiła Emily . Harry patrzał na nią z niedowierzaniem . Przecież Mily nigdy nie rozmawiała z nikim w taki sposób . Zawsze używała krótszych , a czasami bezsensownych zdań . Emily złapała Harry'ego za rękę .
-Kochanie , kto cię tego nauczył .?
-Pani Moore . To dyrektorka ośrodka , w którym byłam . Nauczyłam się tam czegoś znacznie więcej niż tylko pozbycia się uzależnienia .
-A ta twoja lokatorka wyszła .?
-Sam .?
-Nie wiem jak się nazywa , nie mówiłaś .
-Została . Wychodzi za dwa dni . - powiedziała . Para postanowiła , że zostanie w swoim pokoju.
  Nic się nie działo przez resztę wieczoru . Nadszedł kolejny dzień , sobota . Monica i Rose były w pracy . Emily i Harry postanowili wykorzystać sobotni dzień , aby spędzić go razem . Wybrali się więc na romantyczny spacer . Liam i Niall przebywali w barze , więc w domu zostali tylko Zayn , Louis i ich dziewczyny . Rica i Caroline przebywały w kuchni i rozmawiały , kiedy chłopcy robili to samo w sypialni Caroline i Zayn'a . Nagle Louis zauważył wystający materiał z szuflady .
-Zayn , coś ci wystaje z szuflady . - powiedział pokazując palcem na kawałek niebieskiego materiału .
-Hm ..  - mówiąc to Malik podszedł do szuflady i otworzył ją . Wyjął niebieski stanik swojej dziewczyny . Louis pobiegł do swojego pokoju i wrócił z czerwonym biustonoszem Ricy . Obydwoje założyli sobie bieliznę na klatkę piersiową i zaczęli udawać Ricę i Caroline . Wyszli z pokoju i zaczęli się wygłupiać .
-Oddawajcie to .! - krzyknęła Caroline , kiedy zobaczyła swój biustonosz w rękach Zayn'a .
-Nie .! - krzyknął w odpowiedzi Malik . Rica zaczęła gonić Louis'a , a Caroline Zayn'a . Obydwie były na nich złe .
-Jakim prawe w ogóle grzebiecie w naszych rzeczach .?! - zbulwersowała się Erica .
-Jesteście naszymi dziewczynami , więc mamy prawo wiedzieć co nosicie . - zaśmiał się Lou . Pary biegały po całym domu . Nagle Louis i Zayn stanęli obok okna na piętrze .
-Ani kroku dalej .! - krzyknął Zayn . Chłopcy machali stanikami , które wystawili za okno .
-Przestańcie się wygłupiać .! 
-Cicho Rica .!
-Louis nie uciszaj mnie .!
-Boże , zachowujecie się jak dzieci . Podejdźmy normalnie . - zaproponowała Caroline . Dziewczyny podeszły do chłopców . Przyjaciele uśmiechnęli się do siebie i wyrzucili bieliznę przez okno . Pech chciał , że Simon wchodził do domu chłopaków , gdy nagle spadły mu na głowę staniki dziewczyn .
-A cóż to takiego .? - zapytał oszołomiony . Z domu wyszły Caroline i Rica . Gdy zobaczyły Simon'a , zawstydziły się .
-Simon , masz nasze staniki na głowie . - sapnęła zakłopotana Caroline .
-Przepraszamy , ale to ..
-Niech zgadnę . To wina chłopców .?
-Tak . Simon przepraszamy cię bardzo . Tak nam wstyd . - mówiła Rica . Cowell uśmiechnął się , zdjął staniki z głowy i oddał je dziewczynom . Cała trójka weszła do domu . Widok Simon'a wzbudził w chłopcach zdziwienie .
-A co ty tu robisz .? - zapytał Louis . Simon usiadł na kanapie w salonie .
-A jak ci się wydaje .?Musicie się nauczyć odbierania telefonów , bo najwidoczniej zapomnieliście do czego służy zielona słuchawka . Dzwoniłem , ale żaden z was nie odebrał . Nawet Harry , Liam i Niall . Właśnie , gdzie oni są .?
-Harry jest z Mily , a Niall i Liam w barze . - wytłumaczył Zayn .
-Nie będziemy im w takim razie przeszkadzać .
-Dobrze . Powiedz nam , co cię sprowadza w nasze skromne progi .? - dopytał Malik .
-Zayn , nie myśl sobie , że nie wiem co robicie swoim dziewczynom . W ogóle się dziwię , że z wami wytrzymują .
-Ale co my im robimy .? Nie robimy nic złego . - zaśmiał się Louis .
-Zabawa w „Kto złapie staniki .?” nie zakończyła się waszym sukcesem , bo bielizna dziewczyn wylądowała na mojej głowie . Jednak nie chodzi mi o to i te wszystkie rzeczy , które się tu dzieją . Chociaż wolałbym nie wiedzieć , co się tu dzieje . Przyszedłem tu , bo chodzi o trasę i mam dla was pewne wiadomości .
-Dotyczą trasy .? - zapytała Caroline .
-Tak moja droga . Wolałbym , żebyście nie brały udziału w naszej rozmowie . - powiedział stanowczo Simon . Caroline i Rica wyszły z salonu i wróciły do kuchni . Rozmyślały o tym , co mógł powiedzieć im Simon . Oprócz tego , Rica była kłębkiem nerwów , bo dzisiaj mieli przyjechać jej rodzice .
  Po godzinie Cowell wyszedł z salonu . Chłopcy pożegnali go w przedpokoju .
-Spotykamy się za dwa tygodnie . - zapowiedział Simon .
-Oczywiście . - odparł Zayn .
-Powiemy reszcie , kiedy wrócą do domu .
-Dobrze Lou . Ja muszę iść . Trzymajcie się dziewczyny .! 
-Pa .! - krzyknęły równo . Zayn i Louis udali się do salonu , aby zobaczyć coś ciekawego . Ani Caroline ani Rica nie pytały o szczegóły rozmowy , bo wiedziały , że chłopcy niczego im nie zdradzą , dopóki nie dowie się o tym reszta zespołu .
Gdy nadeszła godzina 13:30 , wszyscy byli w domu .

-Sorry dziewczyny , ale musicie wyjść na chwilę stąd . - zapowiedział Malik .
-Znowu .? - zapytała ze zmęczeniem Erica .
-Yhym …
-Dobra , chodźcie . - powiedziała Rose . Dziewczyny wyszły z salonu i udały się do kuchni . Nagle ktoś zapukał do drzwi .
-A kto to może być .? - zapytała Erica .
-Nie wiem . Pójdę zobaczyć . - oświadczyła Emily i pobiegła do drzwi . Kiedy je otworzyła dwoje ludzi z torbami .
-Dzień dobry . - powiedziała zdziwiona .
-Witaj Emily . Czy jest Erica .? - zapytał mężczyzna . „Oh nie , to jej rodzice .!” - pomyślała .
-Tak . Rica i reszta jest w kuchni . Proszę wejść . - powiedziała uśmiechnięta .
-Dziękujemy . - powiedziała mama . Państwo Rooney weszli do środka , zdjęli buty i położyli bagaże obok drzwi . Zakłopotana Mily zaprowadziła ich do kuchni .
-Mama .! Tata .! - krzyknęła uradowana Rica . Przytuliła ich bardzo mocno .
-Hej . Hey Caroline . - przywitał się tata Ericy , Tom .
-Cześć wujku , cześć ciociu . - powiedziała z entuzjazmem . Reszta dziewcząt również się przywitała .
-Wpuściłabym was do salonu , ale tam są chłopcy i prowadzą ważną rozmowę . - wytłumaczyła Rica . Mama poprawiła sobie włosy i rzuciła promienny uśmiech .
-Może państwo się czegoś napiją .? - zapytała Rose .
-Tak , chętnie . Poproszę kawę z mlekiem , a ty Sandro .?
-Woda w zupełności mi wystarczy . Ale nie fatyguj się Rose , poradzę sobie . Nie jestem kaleką . Gdzie macie wodę .? - zapytała nie przestając się uśmiechać . Monica wskazała palcem dzbanek z wodą . Pani Rooney podziękowała .
-Proszę , to pańska kawa . - mówiąc to Rose podała tacie swojej przyjaciółki filiżankę kawy .
-Dziękuję ci . Wstydziłabyś się Rica . To ja tu przyleciałem z mamą , żeby zobaczyć jak mieszkasz , poznać w twoich przyjaciół , a ty nawet staremu ojcu kawy nie zrobisz , tylko wyręczają cię przyjaciółki . - zaśmiał się tata .
-Oh , daj spokój . Następnym razem ci zrobię . - sapnęła i puściła oczko do swojego taty . Nagle drzwi z salonu otwarły się .
-Ej , możecie wejść .! Już skończyliśmy rozmowę .! - krzyknął Liam . Dziewczyny spojrzały na siebie i uśmiechnęły się .
-Spokojnie mamo , to był Liam . - powiedziała i zaprowadziła swoich rodziców do salonu . Tuż za nimi podążały Caroline , Rose , Emily i Monica . Gdy chłopcy zobaczyli gości , trochę się zakłopotali .
-Dzień dobry .! - krzyknęli wspólnie i pomachali . Tata odmachał im z tradycyjnym uśmiechem.
-Siadajcie . - powiedziała Caroline .
-Ładnie mieszkacie . - zachwycała się mama .
-Dziękujemy . W ogóle się nie przedstawiliśmy . Ja jestem Zayn , to Niall , ten obok to Liam , Harry i na końcu Louis .
-Miło nam . Louis'a zdążyliśmy poznać .
-Tak mamo …
-A jak minęła państwu podróż .? - zapytała Emily .
-Kochana , nie mów tak do nas . Po prostu zwracaj się do nas tak , jakbyśmy byli twoją rodziną. To dotyczy również was dziewczyny . - oświadczyła mama Ricy .
-A co do podróży , to minęła świetnie . - odparł tata .
-Cieszymy się . - powiedział Niall . Nagle zadzwonił telefon ukochanej Louis'a .
-Sorry , muszę odebrać . To szef . - powiedziała i wyszła . Matka spojrzała na nią desperackim wzrokiem . Po chwili wróciła .
-Co to za maniery , Rica .? - spytała szeptem mama .

-Dobrze , wyluzuj .
-Uhm .. - parsknęła pani Rooney . Rozmowa zaczęła się kleić . Każdy opowiadał swoje historie. Nie tylko z dzieciństwa , ale z różnych okresów .
-Widziałam kiedyś podwójną tęczę . - powiedziała Emily .
-Serio .? Gdzie .?
-Zaskoczę cię Niall : na niebie .!
-Wow ..
-Czujesz się zaskoczony . Tak też myślałam . - sapnęła z ironią Mily . W salonie wybuchł śmiech .
-Chłopcy , może pogramy w piłkę na tarasie .? - zapytał tata .
-Tom , ja myślę , że chłopcy nie mają ochoty na grę .
-Ale dlaczego pani tak sądzi .? My chętnie zagramy . - uśmiechnął się Zayn . Chłopcy zabrali piłkę i razem z tatą swojej przyjaciółki , wyszli na taras . Podzielili się na dwie drużyny .
 W pierwszej byli Zayn , Louis i tata Ricy , a w drugiej Harry , Liam i Niall .
-Nie będziemy się nudzić same w domu . Może pokażę ci Londyn . Nigdy tu nie byłaś mamo .
-Wspaniały pomysł . Czy któraś z was idzie z nami .?
-Ja pójdę . - powiedziała Rose .
-Ja też . Nie mam nic do roboty . - dodała Caroline . Dziewczyny zabrały swoje torebki i wyszły z domu . Kiedy drzwi się zamknęły , Emily poszła do pokoju , aby pouczyć się trochę przed próbnymi maturami . Monica również dała się do swojej sypialni . Zalogowała się na TT i zaczęła Tweetować ze swoimi znajomymi .
  Nadszedł wieczór . Caroline , Rose , Rica i jej mama wróciły do domu . To samo zrobili chłopcy . Goście odpoczywali w pokoju gościnnym po męczącym dniu . Emily właśnie studiowała książkę z biologi , kiedy do pokoju wszedł Harry .
-Musimy porozmawiać . - zaczął .
-Ale ja się uczę w tym monecie .
-Kochanie odłóż ten podręcznik . To co chcę ci powiedzieć jest ważne .
-No dobra . - mówiąc to Mily usiadła na łóżku .
-Był tutaj Simon .
-No i co .?
-Przyszedł powiedzieć nam nową informację na temat trasy . Chcę ci o tym powiedzieć . - mówił . Emily spodziewała się najgorszego . Gdy usłyszała słowo „trasa” miała czarne myśli .
-Mów dalej .
-Trasa odbędzie się znacznie szybciej niż sądziliśmy .
-Ale ... ale … - jęknęła bezradnie . Harry schował dłonie Emily w swoich .
-Zaczekaj . Simon powiedział coś , co sprawiło , że byliśmy zaskoczeni .
-No nie bądź taki tajemniczy .! Powiedz wreszcie .!
-Jedziecie z nami . - oświadczył . Mily przytuliła go bardzo mocno .
-Wariat . - rzuciła śmiejąc się . Tymczasem kolejna blondynka , Monica , goliła sobie nogi . Śpiewała , wygłupiała się . W końcu przestała , ubrała piżamę i już miała wejść do swojego pokoju , gdy zobaczyła krew . Położyła się na podłodze .
-Krwawię .! - krzyknęła . Niall , Emily , Rose i rodzice Ricy wyszli zobaczyć co się dzieje .
-Co się dzieje .?! - zapytał zszokowany Niall .
-Nic , tylko przecięłam się niechcący maszynką , gdy goliłam nogi . I leci mi krew . - powiedziała nieco spokojniej Monica . Rose i Emily uśmiechnęły się do siebie i poszły do siebie.
-Przepraszam za moją dziewczynę .
-Nic się nie stało . - powiedziała mama .
-Ale proszę zrozumieć , ona czasem tak ma .
-Niall .! - oburzyła się Monica .
-Ale nic się stało , drogi chłopcze . Dobranoc . - powiedział uśmiechnięty tata i razem z żoną poszedł do pokoju , w którym spali .
-I jak ja mam cię zabrać w trasę .? - zapytał Horan .
-Trasę .?
-Chodź , wytłumaczę ci wszystko . - mówiąc to Irlandczyk pomógł wstać Monice z ziemi i poszedł z nią do sypialni .
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No i jest 25 rozdział..! Mamy nadzieje że się podoba..! ;D

Ok. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej o naszych bohaterkach np. co lubią jeść , ich ulubiony kolor . Po prostu zapytajcie ich na ask.fm





czwartek, 4 kwietnia 2013

WYNIKI KONKURSU..!!!!!!!!


 Kochani .!

 Jak wiecie , zorganizowałyśmy nasz pierwszy mini konkurs . Polegał on na napisaniu imagina o One Direction . Dostałyśmy wiele prac , ale niestety mogłyśmy wybrać tylko 2 najlepsze imaginy . Obiecaną nagrodą było wstawienie prac naszych zwycięzców na naszego bloga oraz wystąpienie zwycięzców w jednym rozdziale naszego opowiadania . :)
 Oto imaginy , które zasługiwały według nas dwa pierwsze miejsca :

Miejsce pierwsze .
Autor : Klaudia xoxo
Tytuł : Zapomniana Przeszłość
Muzyka : Ed Sheeran - Give Me Love - http://www.youtube.com/watch?v=FOjdXSrtUxA (Jak się skończy to włączcie jeszcze raz) 

~~*~~


Siedziałaś w swoim pokoju słuchając piosenki Little Mix - Turn Your Face z

radia.Uwielbiałaś jego piosenki tak samo jak jego postać.Nuciłaś sobie
od czasu do czasu.Gdy piosenka się skończyła nadeszła czas na piosenka
którą w ogóle nie znasz.Słuchałaś ją z zaciekawieniem.Nagle
usłyszałaś głos swojej matki.
-Wychodzę do klubu nie czekaj na mnie.-Oczywiście!
Zawsze tak jest.Idzie do klubu,wyrywa jakiegoś faceta,przychodzi z nim do
domu i później się z nim bzyka.Jesteś ciekawa co się stało z Twoim
ojcem?Ojciec siedzi w więzieniu za gwałcenie niepełnoletnich.Tak,byłaś
gwałcona,ale teraz jest jeszcze gorzej.Matka wychodzi na noc do
klubów,wraca o 3:00 w nocy,z jakimś kolesiem i ...Ugh.Nie chce Ci się o
tym nawet myśleć.Często Ci grozi śmiercią i jeśli to komuś wygadasz
to będzie po Tobie.

*Dwa tygodnie później*

-Jestem w ciąży.-To zdanie utkwiło Ci na całe życie.Dziecko?Do
czego?!Do bicia?!!!
Bez zastanowienia poszłaś do przedpokoju założyłaś swoje trampki i
skórzaną kurtkę,rzuciłaś tylko ,,Nie szukaj mnie.'' i
wybiegłaś zapłakana z domu.Na dworze padał deszcz,było ciemno a
latarnie w ogóle nie oświetlały drogi.Najgorsze było to że twój dom
był w zasadzie ... na pustkowiu.Drogę oświetlał jedynie twój telefon.
Zauważyłaś dwa światła więc zeszłaś na bok żeby samochód
przejechał.Ale tak nie zrobił.Zatrzymał się.Szyba się zsunęła i
zobaczyłaś blondyna o niebieskich oczach.
-Co taka istotka jak ty włóczy się po pustkowiu na dodatek w nocy i w
deszcz?-spytał
-Po pierwsze:A ty?Po drugie:Uciekłam z domu ,a po trzecie:Po co się
zatrzymałeś?Przecież mogłeś przejechać dalej jak wszyscy.
-Po pierwsze:Wracam z miasta.Po drugie:Mogę Cię odwieźć,jeżeli chcesz
, a po trzecie nie jestem jak inny.Jestem Niall,wsiadaj.
-Jestem [T.I].Nie chcę.Nie chcę wrócić do domu.A zwłaszcza do matki.
-A ojciec?
-Ojciec jest w więzieniu.
-...Wsiadaj,dzisiaj będziesz spać u mnie.-rzekł otwierając mi drzwi.
-Nie wiem czy mogę Ci ufać.-obawiałaś się 
-Uwierz,możesz.Wsiadaj.-tak jak powiedział,zrobiłaś.
-Jestem cała mokra.
-U mnie się wysuszysz.-ruszyliśmy.
Po paru nastu minutach wyszliście z samochodu.Złapał Cię za rękę i
poszliście do jego domu.
Gdy otworzył Ci drzwi od razu zdjęłaś przemoczone buty i
kurtkę.Weszłaś z nim do salonu i zauważyłaś 4 chłopców.Oglądali
Paranormal Activity 4.Nie zauważyli was ale gdy była straszna scenka ty
pisnęłaś a oni się odwrócili w waszą stronę.
-Sorry,nie chciałam przeszkodzić.-powiedziałaś zakłopotana
-My się chyba nie znamy.Jestem Harry.-rzekł chłopak w kręconych
włosach podchodząc do Ciebie i całując Twoją dłoń.Zarumieniłaś
się.
-Ja jestem [T.I].
-Ja jestem Liam,to Zayn a to Louis.
-Chodź [T.I.].Muszę dać Ci jakieś ubrania bo nie będziesz w tych
spała.-Pociągnął Cię na górę.
Weszliście do jego pokoju i od razu dał Ci ubrania.
-Gdzie łazienka?-spytałaś
-Tutaj te drzwi.-powiedział pokazując na drzwi i weszłaś się
przebrać.Mokre rzeczy powiesiłaś na kaloryferze a sama założyłaś
ubrania Niall'a.Wychodząc z łazienki zobaczyłaś Niall'a bez
koszulki.Zagryzłaś dolną wargę.Odwrócił się a ja się otrząsnęłam
i spaliłam rumieńca.
-Sorry...Gdzie mam spać?
-Gościnny jest w remoncie ,więc został tylko mój pokój i tych 4
debili.
-Aha,no to będę spać u ciebie.Jeżeli nie masz nic przeciwko.
-Nie,nie spoko.
Podeszłaś do łóżka i uwaliłaś się na nim.Usłyszałaś śmiech
chłopaka.Przykryłaś się kocem i przytuliłaś się do ramienia
'który przed chwilą się położył koło ciebie.Pocałował cię w
czoło i powiedział na koniec.
-Dobranoc
-Dobranoc.-wtuliłaś się w go bardziej i odpłynęłaś do krainy
Morfeusza.

*Parę tygodni później*

Oficjalnie zostałaś dziewczyną Niall'a Horana.Chłopcy się z tobą
zaprzyjaźnili a ty jesteś szczęśliwa.Z matką w ogóle się nie
kontaktujesz.Olewasz ją.Dowiedziałaś się dużo o Niall'u,np.Że
jest w zespole z Harry'm,Louis'em,Zayn'em i Liam'em.Ich
zespół nazywa się One Direction.Że co chwila jest głodny,jego śmiech
jest zaraźliwy i że uwielbia chodzić do Nandos.Sama lubisz tam od czasu
do czasu chodzić.Fanki Niall'a nie akceptują tego związku ale wy
dajecie radę i i tak jesteście szczęśliwi.Poznałaś dziewczynę
Zayna-Perrie i Louisa-Eleanor.Są to twoje najlepsze
przyjaciółki.Chodzicie razem na zakupy,do kina,na lodowisko..ogólnie,to
wszędzie masz je przy sobie.

*Dwa lata później*

Jesteś w 4 miesiącu ciąży ze swoim mężem Niallem.Tak,Niall stał się
twoim mężem a ty jesteś w ciąży.Mieszkacie sami w swojej willi w
centrum Londynu.Twoja matka zmarła parę dni temu a twój  nowy brat
zamieszkał u ciebie i z Niallem.Pokochałaś go.Jest podobny do ciebie i
ma teraz już prawie dwa latka.Najbardziej kocha swoich wujków
Louis'a,Harry'ego,Liam'a,Zayn'a i swoje ciocię
Perrie,Eleanor,Avalon-narzeczoną Harry'ego,oraz ciocię
Danielle-żonę Liam'a.Odwiedzacie się razem wszyscy w domu
Harry'ego.Jesteś szczęśliwa tak samo jak Niall,twój brat i twoje
małe dzieciątko. 

~~*~~



Miejsce drugie .
Autor : Ania
Tytuł : Naiwne Nadzieje
Muzyka : Elliott Yamin – Wait For You - http://www.youtube.com/watch?v=m7tUS33rNWY  ( słuchać aż się imagin nie skończy xD )

~~*~~

Ty i Louis poznaliście się na pewnej imprezie. Jego zdaniem to była miłość od pierwszego wejrzenia. Był dokładnie taki sam jak myślałaś. Zaczęliście się spotykać i miesiąc po poznaniu zostaliście oficjalnie parą. Jakiś czas później stałaś się ciągłym obiektem drwin. Nie znałaś powodów.


To była chyba sobota. Siedziałaś właśnie na facebooku, kiedy napisała do ciebie pewna dziewczyna. Nie znałaś jej, ani ona ciebie.

ONA: wiesz, że mamy dowód na to, że Louis cię zdradza?
TY: daj sobie spokój. Niby jakie?
ONA : ta strona wszystko ci wytłumaczy.

Nieznajoma podała ci linka. Weszłaś stronę z nadzieją na to, że znajdziesz tam jakieś oszustwa albo chłopaka, który przypominał twojego ukochanego. Jednak kiedy ujrzałaś zdjęcie Louisa siedzącego z Eleanor Calder w restauracji serce zaczęło ci bić mocniej.

TY: mój chłopak mnie zdradza?
Płakałaś. Przewijałaś zdjęcia dalej i na każdym z nich widziałaś Elkę. Bez wahania wyłączyłaś laptopa i spakowałaś rzeczy Tomlinsona, które zostawił u ciebie kiedy spał. Zbiegłaś na dół i czekałaś na swojego chłopaka.

Po 15 minutach chłopak wrócił do domu. Podszedł do ciebie i chciał cię przytulić, ale odepchnęłaś go.

Louis: co się dzieje?
Ty: byłeś z Eleanor?
Louis: ale..
Ty: ODPOWIADAJ! <płacz>
Tomlinson wziął głęboki oddech i usiadł na fotelu.
Louis: skąd o niej wiesz?
Ty: a to jest chyba nie ważne.
Louis: Directionerki?
Ty: nie.
Louis: Eleanor?
Ty: kurwa nie dopytuj mnie o takie szczegóły... zdradzasz mnie. Zaczekaj sprostuję: zdradzałeś!
Louis: przepraszam.
Ty: dlaczego to zrobiłeś...
Louis: nie wiem . [T.I] wybacz mi, serio nie chciałem.
Ty: wyjdź. Chcę być teraz sama.
Tomlinson wyszedł.

Minął tydzień. Spotkałaś się z Louisem w tym samym miejscu, gdzie poprosił cię o chodzenie. Zrobił to w kawiarni..



Usiadłaś naprzeciwko niego. Po jego minie widać było, że żałuje tego co się stało.
Louis: i co?
Ty: zdecydowałam
Louis: …
Ty: zdecydowałam, że nie chcę dłużej z tobą być.
Louis: wiedziałem .. <szloch>
Ty: przykro mi, ale nie mogę być z kimś kto mnie zdradza i oszukuje.
Louis: ale moje życie nie ma sensu bez ciebie .
Tomlinson zdawał się płakać.
Ty: teraz o tym myślisz? Trzeba było myśleć wtedy, kiedy zdradzałeś mnie z Eleanor. Widocznie na myślenie też nie starczyło ci czasu. A teraz zamknij oczy i zapomnij o tym co widziałeś, słyszałeś i czułeś. Wybacz mi..
Wyszłaś z kawiarni z lekkim uśmiechem, ale w twoich oczach były łzy. Zdawałaś sobie sprawę z tego, że Louis będzie już zawsze w twoim sercu. Byłaś naiwna i twoje nadzieje były również naiwne..

~~*~~


Klaudia i Ania zajęły dwa pierwsze miejsca . Nie potrafiłyśmy jednak wybrać ostatniego miejsca , dlatego stwierdziłyśmy , że pozostałe imaginy znajdą się właśnie na trzecim miejscu : ) .
Dziękujemy wszystkim osobom , które wzięły udział w konkursie . Jest nam niezmiernie miło.
Klaudia i Ania wystąpią w jednym rozdziale naszego opowiadania . : )

Jeszcze raz bardzo dziękujemy i mamy nadzieję , że w następnych konkursach ( o ile będą xD ) również weźmiecie udział .! :)



Pozdrawiamy , Zuza i Ada ; **

------------------------------------------------------------------------------------

Ok. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej o naszych bohaterkach np. co lubią jeść , ich ulubiony kolor . Po prostu zapytajcie ich na ask.fm




poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Opowiadanie o One Direction Rozdział 24


 Rozdział 24
  Było około południa . Emily siedziała samotnie w pokoju i pakowała swoje rzeczy . Właśnie tego dnia Harry i Louis zawozili ją do ośrodka .
-Boże , co ja będę tam robiła .? - pytała sama siebie . Nagle do pokoju weszła Monica . Była smutna , a humoru nie poprawił jej nawet shake truskawkowy . Osiemnastolatka stanęła obok drzwi i przyglądała się swojej przyjaciółce . Jej oczy zaszkliły się .
-Smutno mi , że idziesz do tego ośrodka . - wyjąkała i usiadła na ziemi obok klęczącej Emily .
-Wiem . Mi też nie jest łatwo ..
-Pomóc ci .?
-Nie trzeba .
-No to ci pomogę . - mówiąc to Monica zaczęła wkładać rzeczy Emily do torby . Po kilku minutach nastolatka była już spakowana .
-Gotowa .? - zapytał Styles , który wszedł do pokoju po telefon .
-Tak .
-W takim razie daj mi torbę . Pożegnaj się z Monicą i z pozostałymi . Ja i Louis będziemy czekali na dole . - powiedział i wyszedł z pokoju razem z torbą . Monica i Emily popatrzały się na siebie , a po chwili przytuliły się .
-Uważaj na siebie . - powiedziała smutna Monica .
-Ty też .
 Jak długo tam będę .?
-Jakieś dwa lub trzy tygodnie .
-O nie .! To zbyt długo .! - krzyknęła zrozpaczona Emily .
-Przykro mi , musisz tam iść . Chodź na dół . - po tych słowach przyjaciółki zeszły do reszty lokatorów . Emily pożegnała się z każdym po kolei .
-Masz . - powiedział Niall wyciągając rękę w stronę Emily . Była zamknięta .
-A co to jest .?
-Coś , co będzie sprawiało , że przez te tygodnie w ośrodku , będziesz wiedziała , że zawsze jesteśmy z tobą . - mówiąc to Niall przytulił Emily . Blondynka podziękowała . Podeszła do drzwi , chwyciła klamkę . Lekko się odwróciła , a potem znów spojrzała na klamkę . Otwarła drzwi i wyszła .
-Chodź . - powiedział Louis obejmując Emily jedną ręką . Harry , Tommo i Mily odjechali .
  Kiedy trójka przyjaciół dojechała na miejsce , Louis wyciągnął torbę Emily z bagażnika .
Emily spojrzała na ośrodek z nietypową miną . Harry objął ją w pasie i mocno do siebie przytulił .
-Harry .. 
-Tak .?
-Boję się ..
-Nie bój się . Zobaczysz , wrócisz szybciej niż ci się wydaje . - pocieszał ją Styles . Chłopakowi również chciało się płakać . Martwił się o swoją ukochaną . Nagle z ośrodka wyszła kobieta w średnim wieku . Jej twarz była całkiem miła , nie sprawiała wrażenia , że kobieta jest groźna .
-Emily Davis .? - zapytała .
-Tak , to ja .
-Witaj w naszym ośrodku .
-Oh , jak mi miło . - odpowiedziała z sarkazmem Emily .
-Czy oddałaś chłopakowi telefon i tym podobne rzeczy .?
-Tak . Harry wszystko ma .
-Już ją pani zabiera .? - zapytał Louis .
-Przykro mi .
-Chodź tu mała . - Tomlinson przytulił swoją przyjaciółkę .
-Trzymaj się Louis . - wyszeptała smutna Emily . Po chwili dziewczyna przytuliła się do swojego chłopaka . To za nim będzie tęskniła najmocniej .
-Emily musimy już iść . - zapowiedziała kobieta .
-Idź już słoneczko .. - powiedział Styles .
-Harry błagam cię , uważaj na siebie . I nie rób głupot dopóki nie wrócę . - poprosiła Emily . Hazza lekko się uśmiechnął .
-Nie martw się , nie zrobię nic bez ciebie . Idź już .
-Wyganiasz mnie .?
-Nie wyganiam .
-Dobrze , idę . Do zobaczenia za kilka tygodni . - mówiąc to Emily pocałowała Harry'ego . Chwyciła torby i poszła za starszą kobietą  .
 Odwróciła się jeszcze , żeby pomachać swojemu chłopakowi po czym weszła do środka . Harry stał z założonymi rękami i nerwowo patrzył jak jego ukochana odchodzi .
-Nie martw się . Emily da sobie radę . - mówił Louis klepiąc Harry'ego w prawe ramię . Po tych słowach chłopcy wsiedli do auta i odjechali .
  W tym samym czasie Caroline była w kawiarni na spotkaniu ze swoim tatą . Rozmawiali i pili kawę .
-Opowiadaj kochana co u ciebie . - powiedział tata .
-Jest wszystko okay .
-A z tym chłopakiem ..
-Z Zayn'em .
-Właśnie . A z Zayn'em ci się układa .?
-Tak .
-To cieszę się bardzo . Mój przyjaciel powiedział mi ostatnio , że razem z Ericą zrobiłyście nowy teledysk .
-Tak , to prawda .
-Mam ze sobą laptopa . Mogłabyś mi pokazać jak wam poszło .?
-Jasne .! - krzyknęła . Tata wyciągnął laptopa , włączył go , a Caroline pokazała mu teledysk , który był już dostępny na YouTube .

A co robili pozostali .? Liam i Zayn wrócili właśnie do domu . Zdjęli buty i weszli do salonu , w którym spał Niall . Zayn podszedł do niego i zaczął go budzić .
-Co się stało .? - zapytał zaspany .
-Mamy trasę . - oświadczył Liam .
-Jaką znowu trasę .? Niedawno wróciliśmy .
-Tak , ale mamy kolejną . - zakomunikował Zayn .
-Gdzie tym razem .?
-W Bournemouth . - odpowiedział Payne . Niall wstał z łóżka .
-Kiedy to jest .? - zapytał znudzony .
-Za kilka tygodni .
-Zayn , a co powiemy dziewczynom .? Nie będą zadowolone .
-Z czego nie będą zadowolone .? - wtrącił Harry , który wrócił z Louis'em do domu . Usiedli obok Liam'a .
 Zayn o wszystkim im opowiedział .
-Nie będą zadowolone . - powiedział Louis .
-Powiedziałem to . No to odpowie mi ktoś na pytanie : jak powiemy o tym dziewczynom .?
-Niall , nie martw się . - powiedział Hazza .
-Będą nam miały za złe , że wyjechaliśmy w kolejną trasę mimo tego , że mieliśmy ją wcześniej i to całkiem niedawno . - zbulwersował się Niall . Louis i Zayn podeszli do okna .
-Nie kombinujmy . Powiedzmy im to wprost . - zaproponował Tomlinson .
-Co ty robisz .? - zapytał Liam spoglądając na dzwoniącego Niall'a .
-Dzwonię do Monicy .
-Po co .?
-Sami powiedzieliście , że …
-Nie teraz .! - wybuchnął Harry . Niall odłożył telefon . Po chwili poszedł do siebie .
  Godziny mijały , nadeszła 19:00 . Rose i Monica wróciły do domu po pracy .
-Cześć chłopcy .! - krzyknęła z przedpokoju Rose .
-Siemka .! - odpowiedzieli .
 Monica spojrzała na chodniczek , na którym zazwyczaj stoją buty .
-Ericy i Caroline jeszcze nie ma .? - zapytała .
-Jeśli nie widzisz ich butów ani rzeczy , to znaczy , że ich nie ma . Logika . - odpowiedział Niall.
-Jesteś taki śmieszny , że aż przykry . - sapnęła blondynka . Rose spojrzała na nią i uśmiechnęła się .
-Zaraz zadzwonię do dziewczyn , żeby się zapytać , o której wracają .
-Rose ..
-Tak .? Co się stało Monica .? - ukochana Liam'a patrzała na swoją przyjaciółkę , która stała w kuchni i spoglądała na owoce . Było ich dość dużo .
-Masz ochotę na sałatkę owocową .? - zapytała blondynka .
-Teraz .?
-Mhm …
-Spoko .! - krzyknęła . W tym samym momencie do domu wróciły Erica i Caroline . Przywitały się z Rose i Monicą buziakiem w policzka , po czym weszły do salonu . Zayn i Louis spoglądali na nie , ale nie powiedzieli ani jednego słowa .
-Jak wam dzień minął .? - zapytała Rica siadając na kolanach swojego chłopaka . Tomlinson objął ją i mocno przytulił .
-Dobra , musimy wam coś powiedzieć . Rose i Monica , czy możecie przyjść .? - zapytał Liam . Dziewczyny usiadły obok swoich chłopaków . Zayn wziął głęboki oddech , spojrzał na chłopaków z zespołu , potem na Caroline i zaczął mówić .
-Razem z Liam'em byliśmy dzisiaj w wytwórni . Nasza trasa koncertowa jest przesunięta , więc odbędzie się za kilka tygodni . - zakomunikował . Monica spuściła wzrok z Niall'a , Rose szukała wzrokiem czegoś na podłodze jakby szukając odpowiedzi na wiadomość . Erica i Caroline spoglądały co chwilę na siebie .
-Nic nie powiecie .? - zapytał Harry .
-A co mamy powiedzieć .? - Rose spojrzała na niego . W oczach dziewczyn widać było żal .
-Nie skomentujecie tego , czego się teraz dowiedziałyście .? - dopytał Louis .
-Nie mam ochoty nic komentować . Dlaczego w ogóle przesunęli wam tą trasę .? Mieliście jechać za maksymalnie dwa miesiące . Przecież niedawno wróciliście z jednej . - mówiła jednym tchem Monica .
-Dobra , prześpimy się z tym . Ale skoro musicie jechać to trudno . - powiedziała Caroline .
-Chodźcie , jestem głodna . Zróbmy sałatkę owocową . - zaproponowała Monica i razem z dziewczynami wyszła z salonu . Harry uderzył się w czoło .
-Mogliśmy to jakoś inaczej rozegrać . - powiedział .
-Miałeś lepszy pomysł .? Louis powiedział , że najlepiej by było powiedzieć im o tym szczerze . Prosto z mostu .. - sapnął Liam .
-Mogliśmy je podpuścić . - zasugerował Zayn .
-Oh , dajcie spokój .! Będziecie się teraz kłócić jak mogliśmy im to powiedzieć .? Dobrze , że dowiedziały się teraz , a nie jutro . - mówił podenerwowany Louis .
-On ma rację . Wyobraźcie sobie co by było , gdyby one dowiedziały się później . - dodał Zayn .
-Nie pomyśleliśmy o jednej rzeczy inteligentni przyjaciele . - wtrącił Niall . Chłopcy spojrzeli na niego .
-O czym .? - zapytał Liam .
-O tym , jak powiedzieć o tym Emily .
-Niall , przecież ona zdąży wyjść z tego ośrodka do tego czasu . Dowie się w swoim czasie .
-Zayn ma rację . Przecież Mily dowie się o wszystkim . Jak nie my , to Monica jej powie . Mają dobry kontakt . - powiedział Liam .
-Ale przecież Harry zabrał jej telefon .
-Niall , od czego mają tam telefony na monety .? - zapytał Zayn uśmiechając się . Horan podrapał się po głowie .
-I kto tu jest teraz inteligenty .? - zapytał ironicznie Louis .
  Co w tym czasie robiły dziewczyny .? Erica , Caroline , Rose i Monica przygotowywały sałatkę owocową . Zastanawiały się wspólnie , dlaczego chłopcom przesunął się termin trasy koncertowej .
-A może oni sami sobie przesunęli . - zasugerowała Monica . Przyjaciółki spojrzały na nią .
-Nie zrobiliby tego sami . - sapnęła cicho Rose wkładając do buzi kawałek truskawki .
-Racja . Mówi się : trudno . - stwierdziła Caroline .
-Przywyknijmy do tego , że już tak będzie . - dodała Rica .
-Pomyślcie co będzie się działo kiedy chłopcy będą nagrywać kolejną płytę . - oznajmiła Rose . Monica rzuciła kawałkiem ananasa w ukochaną Liam'a . Rose odwróciła się na pięcie z uśmiechem .
-Nudzi ci się .? - zapytała i rzuciła w Monicę jabłkiem . W kuchni rozpoczęła się bitwa na owoce .
Przyjaciółki zaczęły się głośno śmiać . Niall przechodził właśnie obok kuchni .
-Marnujecie jedzenie .! - krzyknął kiedy zobaczył „latające” owoce .
-Cicho .! - krzyknęła w odpowiedzi Monica i rzuciła w Niall'a skórką od banana . Horan oberwał w sam środek twarzy . Irlandczyk bez słowa poszedł do siebie .
  W tym samym czasie Emily siedziała w swoim pokoju w ośrodku . Trafiła jej się całkiem miła lokatorka , Sam . Szczupła brunetka nie wydawała się na osobę , która mogłaby być od czegoś uzależniona . Dziewczyny siedziały na parapecie okna . Był duży , więc spokojnie się na nim zmieściły .
-Nudno tu .. - zaczęła Sam przerywając ciszę .
-Uhm ..
-Chciałabym być już w domu .
-Uwierz mi , że ja też . Chciałabym zobaczyć już swoje przyjaciółki , a przede wszystkim mojego chłopaka .
-Ty masz chłopaka .?
-Uhm ..
-Fajnie się masz . Ja nie mam chłopaka . Stwierdziłam , że jest mi niepotrzebny .
-Mi Harry jest bardzo potrzebny . Nie wyobrażam sobie życie bez niego . - powiedziała Emily . Sam popatrzała na nią z uśmiechem .
-Harry .?
-Tak .
-Harry Styles .?
-Mądra jesteś .
-To ty jesteś Emily Davis .! - krzyknęła z niedowierzaniem Sam . Emily skinęła głową , potwierdzając słowa swojej lokatorki . Sam oparła swoją głowę o ścianę . Mily siedziała w bezruchu i wpatrywała się w okno . Na jej ustach drżał modlitwy szloch . Emily miała nadzieję , że przynajmniej Bóg pomoże jej przetrwać noc . Nagle wpadła na pewien pomysł . Zeszła z parapetu i udała się w stronę drzwi .
-Dokąd idziesz .? - zapytała Sam .
-Zaraz przyjdę . - odparła Emily zabierając z półki swój portfel . Zamknęła drzwi z pokoju i poszła w kierunku gabinetu pani dyrektor . Nagle zobaczyła telefon . Uśmiechnęła się sama do siebie . Po chwili stała przed dużymi drzwiami dyrektorki . To ona ją odebrała sprzed ośrodka . Zapukała . Usłyszała „proszę” , więc weszła . Dyrektorka nazywała się Elizabeth Moore . Kiedy zobaczyła Emily uśmiechnęła się i zdjęła swoje okulary .
-Siadaj dziecko . - powiedziała i pokazała ręką na krzesło stojące przed jej biurkiem . Mily usiadła .
-Pani dyrektor , mam małą prośbę . W sumie to jest pytanie , ale w formie prośby .
-Mów dalej .
-Kiedy szłam do pani zauważyłam telefon . Chciałabym zadzwonić do domu . Znaczy do swojego chłopaka .
-Yhym .. Rozumiem cię .
-Chciałabym się dowiedzieć co u nich słychać , czy dobrze się mają .
-Nie rozumiem czegoś . Dlaczego mi to wszystko opowiadasz .?
-Bo chciałam panią zapytać … czy mogę skorzystać z telefonu .? - Emily trochę się zawstydziła. Pani Moore założyła swoje okulary .
-Ależ Emily .! Moja droga , telefon jest po to , żeby z niego korzystać .! Dzwoń o każdej porze do godziny 22:00 . Wtedy jest cisza nocna . - powiedziała z uśmiechem .
-To znaczy , że mogę .?
-Pewnie . Pozdrów ode mnie swojego chłopaka .
-Dziękuję .! Dobrze , pozdrowię .! - krzyknęła uradowana Emily i w podskokach wyszła z gabinetu dyrektorki . Pobiegła do telefonu . Nerwowo wyciągnęła z portfela drobne . Po chwili wykręciła numer Harry'ego .
  W tym czasie chłopak siedział z Louis'em , Zayn'em , Liam'em i Niall'em w salonie . Rozległ się telefon .
-Halo .? - zapytał .
-Harry .! - krzyknęła uradowana Emily . Styles rozpromieniał .
-Emily , co u ciebie .?
-Jest koszmarnie .! Znaczy , teraz już okay , bo usłyszałam ciebie . Skarbie tęsknię za wami ..
-My za tobą też .
-Trafiłam do pokoju takiej dziewczyny . Jest tu od dzisiaj jak ja . Ale nie ważne .! Co u was .?
-U nas jest wszystko okay . Skarbie muszę ci coś powiedzieć ..
-Harry , co jest .?
-To nie rozmowa na telefon .
-Ale ja ..
-Żadne „ale” . Chcę żebyś się dowiedziała o wszystkim wtedy , kiedy będziesz w domu .
-Dobrze . A dziewczyny wiedzą .?
-Wiedzą , bo to dotyczy całego One Direction . Jutro masz jakąś terapię .?
-Tak , już dostałam plan zajęć .
-Myślę , że będzie okay . Nim się odwrócisz będziesz w domu .
-Mam nadzieję .
-Kotku , muszę kończyć . Zadzwoń jutro to porozmawiamy dłużej .
-Dobrze .
-Pa . Kocham cię .
-Ja ciebie też . - Emili rozłączyła się . Wzięła głęboki oddech , uśmiechnęła się i wróciła do swojego pokoju . Położyła się na łóżku , zamknęła oczy i zasnęła …


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No i jest 24 rozdział


Ok. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej o naszych bohaterkach np. co lubią jeść , ich ulubiony kolor . Po prostu zapytajcie ich na ask.fm